Leszek Lorent – Tonisteon

Nieustępliwy puls, prąca naprzód masa, brutalne uderzenia w matematycznej strukturze zagęszczonych punktów. Skupienie i podniosłość tanecznego misterium. W starożytnej Grecji muzyka, taniec i poezja stanowiły jedność. Xenakis koncentruje się na muzyce. Tekst rozbija na głoski – trochę śpiewane, a trochę skandowane przez chór. Echa taneczności pozostają tylko w ekspresyjnej rytmice i plastyce gestów sześciu perkusistów wykonujących Idmen. Fonograficzna interpretacja części b tego utworu odarta z wszelkiej wizualności uwydatnia czystą brzmieniowość perkusji. Xenakisem rozpoczyna się misterium rytmów i barw – najnowsza płyta Leszka Lorenta.

Chóragan – Jazzowy Chór Wytwórni

Chóragan to cykl, w którym piszę o chórach, utworach wokalnych i tendencjach we współczesnej chóralistyce.

Na pierwszy ogień idzie Jazzowy Chór Wytwórni z Łodzi – miasta, w którym spędziłem pięć lat studiów. Byłem na ich koncertach wiele razy – szczególnie tych początkowych – i widziałem, jak zmieniali się i rozwijali z każdym kolejnym występem.

Keith Jarrett – Wizjoner improwizacji

Improwizacja nie jest niczym innym jak kreatywnym poszukiwaniem własnego wyrazu. Mowa tutaj oczywiście o spontanicznym dostosowaniu się artysty do klimatu panującego podczas koncertu. Muzyka tworzona na żywo bezpośrednio wpływa na słuchacza, ale też odwrotnie – artysta tworzący odbiera publikę, instrument i samą akustykę oraz atmosferę miejsca jako element swojej kreacji. Wśród twórców spotykamy się z różnorodnymi spojrzeniami na sztukę improwizacji. W rzeczywistości obecnie każdy kreatywny artysta tworzy nową, swoją własną drogę w kształtowaniu unikalnej ekspresji i konkretnych form.

Jackson Pollock – Wilczyca

Mimo że sam artysta nigdy nie potwierdził jakoby przedstawione przez niego zwierzę było ową mityczną wilczycą, która miała wykarmić Romulusa i Remusa, założycieli Rzymu, istnieją po temu dowody. Przede wszystkim wilczyca Pollocka nasuwa nieodparte skojarzenie z jedną z dwóch wilczyc z brązu (szesnastowiecznych opracowań antycznej Wilczycy kapitolińskiej), które znajdują się w kolekcji Fricka w Nowym Jorku (wiemy, że malarz często tam gościł). Podobieństwo do Wilczycy z kolekcji Fricka uwidacznia się w pozie zwierzęcia, w kształcie pyska. Nieprzypadkowa wydaje się też redukcja przez Pollocka tła do minimum – taki zabieg podkreśla podobieństwo wilczycy przedstawionej na obrazie do jej trójwymiarowego odpowiednika z brązu.

Lars Gustafsson – Milczenie świata przed Bachem

Czy umiemy wyobrazić sobie świat bez muzyki Bacha? Albo bez Mona Lisy? Bez Romea i Julii, bez Wenus z Milo, bez egipskich piramid…?
Tak bardzo przyzwyczailiśmy się do istnienia genialnych i powszechnie znanych dzieł sztuki, że wydaje nam się, jakby były z nami od zawsze. Dziwnie uświadomić sobie, że nie są elementem naturalnego krajobrazu; przyszły tu w określonym punkcie historii, pojawiły się wśród nas, wyłaniając się z nieistnienia jak niespodziani goście.