Wielkie zderzanie wyobraźni

Europejska Organizacja Badań Jądrowych CERN kojarzona jest przede wszystkim (zresztą bardzo słusznie) z Wielkim Zderzaczem Hadronów, największym na świecie akceleratorem cząstek. W długim na dwadzieścia siedem kilometrów podziemnym tunelu o kształcie pierścienia, cząstki elementarne rozpędzane są niemal do prędkości światła i zderzane jedne z drugimi. Naukowcy z całego świata obserwują te zderzenia i próbują zweryfikować teorie na temat ciemnej materii, antymaterii czy supersymetrii. Jednak w tym wrzącym od analiz i obliczeń, wypełnionym ścisłymi umysłami miejscu od paru lat dochodzi również do zupełnie innych zderzeń.

W 2010 roku, w odpowiedzi na intensywne zainteresowanie artystów pracą Wielkiego Zderzacza Hadronów i całego ośrodka badawczego, uruchomiono projekt Arts@CERN. Jego sztandarową inicjatywą jest program rezydencji artystycznych COLLIDE, zapoczątkowany w ramach Prix Ars Electronica. Nagrodę tę przyznaje się twórcom na dorocznym festiwalu sztuki, nauki i społeczności elektronicznej w Linzu. Mimo zakończenia czteroletniej współpracy z Ars Electronica, CERN kontynuuje projekt: co roku wyłania jednego artystę, któremu oferuje możliwość spędzenia od kilku tygodni do trzech miesięcy wśród naukowców. W tym czasie twórcy wrzuceni na głębokie wody fizyki cząstek elementarnych nie tylko przyglądają się pracom badawczym i funkcjonowaniu ośrodka, lecz także spędzają długie godziny na dyskusjach z naukowcami z całego świata, czasem angażując ich do współtworzenia swojej sztuki.

Choć za każdym razem uczestnicy programu COLLIDE są związani ze sztuką nowych mediów, jury wyłaniające zwycięzcę dobiera niezwykle zróżnicowanych twórców zajmujących się tak różnorodnymi dziedzinami jak sound art, video art, działania w przestrzeni publicznej czy interaktywne instalacje multimedialne. Mimo że pobyt w siedzibie CERN ma być impulsem do tworzenia, artyści nie są zobowiązani do przedstawienia konkretnej pracy będącej rezultatem rezydencji. Czasem powstają więc nowe dzieła, jak na przykład Versuch unter Kreisen Juliusa von Bismarcka – instalacja złożona z czterech lamp, zawieszonych na długich kablach przytwierdzonych do rotorów. Kable różnią się długością o parę centymetrów, przez co częstotliwości, z którymi kręcą się lampy, są różne. Artysta tak dobrał te częstotliwości, by co sześć i pół minuty pierwsza lampa wykonywała pełne 75 obrotów, druga – 76, trzecia – 77, a czwarta – 78. W efekcie obserwujemy, jak ruch czterech lamp przechodzi stopniowo od zupełnej zgodności do pozornego chaosu. Instalacja odwołuje się do postrzegania skomplikowanych teorii naukowych przez zwykłych ludzi, do prób zrozumienia abstrakcyjnych zjawisk – na przykład przestrzeni więcej niż trójwymiarowej. Za każdym razem, kiedy mamy poczucie odnalezienia porządku i sensu w naszym wyobrażeniu, zaraz okazuje się, że nie jesteśmy w stanie przełożyć skomplikowanych obliczeń naukowych na naszą codzienną percepcję. Nasz ogląd jest uproszczony i zmienia się zupełnie zależnie od punktu obserwacji.

Pobyt w CERN bywa też impulsem do wznowienia pracy nad dziełami, które powstały wcześniej. Tak było w przypadku Supersymmetry Ryoji Ikedy. Artysta podczas rezydencji miał okazję zweryfikować swoje rozumienie, czy może wyobrażenie na temat teorii supersymetrii, która w pośredni sposób stanowi inspirację dla dwóch potężnych audiowizualnych instalacji – supersymmetry [experiment] i supersymmetry [experience]. Pierwsza składa się z trzech urządzeń o analogicznym działaniu. Są to rozświetlone kwadratowe powierzchnie, zbudowane z mikroskopijnych płytek z różnych materiałów, poruszające się niezależnie od siebie pod wpływem minimalnych nachyleń całej konstrukcji. Po tych powierzchniach przemieszczają się czarne kulki, których ruch jest skanowany i przetwarzany na dane sterujące wizualizacjami prezentowanymi w ramach supersymmetry [experiment]. Ta instalacja składa się zaś z dwóch przeciwległych ekranów o wymiarach 20 m na 0,7 m oraz dwóch przeciwległych rzędów monitorów – po dwadzieścia w każdym. Obrazy wyświetlane z jednej strony są skanowane, przetwarzane i znów interpretowane po drugiej stronie. Również warstwa dźwiękowa układana jest w czasie rzeczywistym w oparciu o przetwarzanie danych zbieranych w instalacji. Supersymmetry to artystyczna wariacja Ikedy na temat relacji eksperymentu, analizowania danych i obrazowania wyników we współczesnej fizyce kwantowej.

Zupełnie inaczej czas spędzony w CERN wykorzystał Bill Fontana. Jego celem było usłyszenie tego, czego nikt wcześniej nie słyszał. Nikt, łącznie z naukowcami pracującymi na co dzień przy Wielkim Zderzaczu Hadronów. Podczas gdy ci prowadzili eksperymenty z wykorzystaniem tej potężnej aparatury, Fontana przykładał do niej mikrofony i akcelerometry i nagrywał najsubtelniejsze drgania. Z zebranego materiału stworzył kompozycję zatytułowaną Collisions, uzupełnioną później o warstwę wizualną.

http://cds.cern.ch/record/1514611

Nie wszystkie rezydencje w CERN doprowadziły do powstania nowych dzieł. Niektórzy artyści wprost przyznali, że pobyt w CERN wręcz przytłoczył ich ogromem bodźców i wiedzy, których nie są w stanie bezpośrednio przełożyć na konkretne prace. Mimo to program jest kontynuowany – 20 marca minął termin zgłoszeń do kolejnej edycji, a już na początku kwietnia ogłoszony zostanie zwycięzca. Po pięciu latach funkcjonowania COLLIDE nikt nawet na chwilę nie zwątpił w jego sens. Tam, gdzie naukowcy pracują nad teoriami, prowadzą eksperymenty, analizują skomplikowane dane i generują wiedzę zbliżającą nas małymi krokami do zrozumienia wszechświata, musi być miejsce dla artystów, którzy skłaniają nas do jego przeżywania.

grafika w tytule: Vladislav Bezrukov, CERN, Explore Science Museum, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/ (edited), https://www.flickr.com/photos/bezrukov/8421576404

Powiązane artykuły
Figaro się (nie) rozwodzi – wywiad z Eleną Langer
Premiera Rozwodu Figara Eleny Langer odbyła się 17 lutego w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Kontynuacja historii Hrabiego Almavivy i jego służącego Figara jest dotychczasowo największym dziełem scenicznym brytyjskiej kompozytorki rosyjskiego ...
Czytaj..
Figaro się (nie) rozwodzi – wywiad z Eleną

PRZEMYSŁAW KUNDA

Przemysław Kunda, Ur. 1994, studiuje Reżyserię dźwięku i Teorię Muzyki na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina, członek zarządu i sekretarz Warszawskiej Sekcji Studenckiej Audio Engineering Society. W sezonie 2015/2016 współrealizował nagrania koncertów z cyklu „Po prostu… Filharmonia!” w Filharmonii Narodowej. Obecnie jego zainteresowania skoncentrowane są wokół nagrań muzyki współczesnej oraz realizacji warstwy dźwiękowej w spektaklach teatralnych.