Jedność muzyczna, jedność duchowa. IV Symfonia Pawła Łukaszewskiego

Niespełna miesiąc temu na całym świecie żegnano stary, 2016 rok. Nieco wcześniej wierni Kościoła Rzymsko-Katolickiego przeżywali zakończenie kolejnego roku liturgicznego, upływającego pod hasłem Bożego Miłosierdzia. Warto więc przy tej okazji wspomnieć ściśle związany z tą myślą utwór, który dodatkowo zawiera w sobie szczególnie głęboki przekaz duchowy. Mowa tu o Symfonii o Bożym Miłosierdziu warszawskiego kompozytora, Pawła Łukaszewskiego.

Łukaszewski od początku swojej drogi twórczej zainteresowany był przede wszystkim komponowaniem muzyki do wątków i treści religijnych. Zapewne to wewnętrzne pragnienie tworzenia na Chwałę Bożą kiełkowało w nim dużo wcześniej, jednak szczególnym impulsem do podjęcia takiej tematyki był moment, kiedy kompozytor postanowił dokończyć jeden z religijnych utworów swojego ojca, śp. Wojciecha Łukaszewskiego. Jak sam wspomina: „To była pewnego rodzaju misja…potem dotarło do mnie, że może to był swoisty testament. Że może powinienem zająć się muzyką sakralną…”[1]. Tak też się stało – znaczną część kompozycji Łukaszewskiego stanowią utwory wokalne i wokalno-instrumentalne podejmujące różne istotne motywy religijne. Widoczne jest to nawet w utworach ujętych w kształt symfonii, która w historii muzyki nie tak często przybierała postać wokalno-instrumentalną, a już bardzo rzadko odnosiła się do wątków biblijnych czy sakralnych. Z tego też względu twórczość symfoniczna Pawła Łukaszewskiego prezentuje się niezwykle ciekawie i nieszablonowo. Aż cztery z pięciu jego symfonii zawierają głosy wokalne i dodatkowo każda z nich w treści prezentuje jakiś istotny dla wiary chrześcijańskiej motyw: Bożą Opatrzność, Miłość, Anioły i właśnie Boże Miłosierdzie.

5 czerwca 1991 roku Jan Paweł II przybył z wizytą do Białegostoku i ogłosił decyzję o utworzeniu tam niezależnej diecezji. Z okazji jubileuszu 25-lecia tego wydarzenia Archidiecezja Białostocka zamówiła u Pawła Łukaszewskiego utwór, który – nie tylko ze względu na miejsce prawykonania oraz zawartą w nim dedykację, ale również tematykę – z pewnością na zawsze wpisze się w historię tego miasta. Prawykonanie dzieła miało miejsce 3 czerwca 2016 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Białymstoku, a wykonawcami byli Chór i Orkiestra Opery i Filharmonii Podlaskiej, Chór Dziecięcy OiFP oraz soliści, Anna Mikołajczyk-Niewiedział wykonująca partię sopranu i Maciej Nerkowski jako baryton. Całość poprowadził znakomity polski dyrygent, Wojciech Michniewski.

Prawykonanie IV Symfonii Pawła Łukaszewskiego, fot. Teresa Margańska || Archiwum Archidiecezji Białostockiej

Symfonia o Bożym Miłosierdziu oparta jest na czterech różnych tekstach. Są to wersy 3-4 z 1 Listu św. Piotra, jedna z modlitw fatimskich O mój Jezu, a także fragmenty autorstwa trzech wielkich polskich postaci Kościoła Katolickiego. Pierwszy z nich stanowią słowa św. s. Faustyny Kowalskiej – zakonnicy, która zapoczątkowała w Polsce kult Bożego Miłosierdzia. Następnie w utworze pojawia się osobiste, błagalne wezwanie bł. ks. Michała Sopoćki, który jako wieloletni spowiednik s. Faustyny kontynuował jej dzieło i stał się zagorzałym głosicielem Miłosierdzia Bożego, jako profesor teologii natomiast przez wiele lat ściśle związany był z Białymstokiem. Całość kompozycji wieńczą dwa fragmenty przemowy, którą Jan Paweł II wygłosił w 2002 roku w Łagiewnikach – jeden z nich mówi o wszechobecnej w dzisiejszym świecie potrzebie miłosierdzia, drugi to tzw. „Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu”, który od tamtej pory na stałe wszedł do kanonu modlitw w wielu polskich diecezjach i kościołach.

Dlaczego więc utwór o tak silnym wydźwięku duchowym i religijnym, w którym orkiestrze przez cały czas towarzyszy chór (w części finałowej dołącza dodatkowo chór dziecięcy) oraz dwoje solistów, kompozytor ujął w kształt symfonii, a nie nadał mu postać nieco bardziej związaną z treściami religijnymi? Z odpowiedzią na szczęście spieszy sam kompozytor: „Forma Symfonii wydała mi się tutaj najbardziej właściwa, otwarta i niezwiązana z liturgią, co dawało większą swobodę traktowania materiału dźwiękowego oraz założeń formalnych”[2]. Rzeczywiście, Łukaszewski podszedł w bardzo swobodny sposób do konstrukcji dzieła, znacznie oddalając się od tradycyjnych zasad strukturalnych.

Kompozycja składa się z pięciu części, co nie budzi szczególnego zaskoczenia. Zdziwienie wywołuje natomiast charakter każdej z nich, a raczej charakter całości – cały utwór bowiem nie zawiera wyraźnych kontrastów nastrojowych, a jedynymi cezurami są kolejne numery ogniw związane z pojawiającą się sukcesywnie nową warstwą tekstową. Tę jedność potwierdzają chociażby umieszczone na początku kolejnych części oznaczenia tempa: Grave[3], Larghetto[4], Grave, Grave, Larghetto. Również wewnętrzny kontrast agogiczny poszczególnych segmentów oscyluje między nie bardzo oddalonymi od siebie na skali metronomu oznaczeniami – tempem najszybszym, ale i pojawiającym się niezwykle rzadko, jest Moderato[5]. Najbardziej ruchliwe i skontrastowane wewnętrznie ogniwo stanowi część centralna, która również swoim dramatyzmem góruje nad pozostałymi. Pojawiają się w niej słowa bł. ks. Sopoćki, w których ludzkie tragedie przeplatają się z pełnym nadziei zawołaniem Jezu ufam Tobie!. Wezwanie to stanowi łącznik dla kolejnych myśli i jednocześnie pełni rolę pomostu między kolejnymi fragmentami całego dzieła. Poczynając od części drugiej, w której jesteśmy świadkami jednej z mistycznych wizji św. s. Faustyny, słowa te pojawiają się w zakończeniu każdego ogniwa w zbliżonym schemacie rytmiczno-harmonicznym. Jedynie w części finałowej, za sprawą modyfikacji, materiał dźwiękowy zawołania zyskuje na indywidualności. Jednak kontemplacyjny nastrój utrzymuje się do ostatnich taktów dzieła.

Paweł Łukaszewski o swojej IV Symfonii

Tytułowej jedności duchowej służy spajający całość motyw przewodni, jakim jest Boże Miłosierdzie, sama warstwa słowna natomiast została potraktowana w sposób dwoisty. Wszystkie bowiem teksty „ciągłe” pojawiają się w kompozycji w tłumaczeniu łacińskim, tymczasem fragmenty, które powszechnie funkcjonują jako modlitwy, użyte zostały w języku polskim. Dzięki temu bardziej bezpośrednio trafiają one do słuchacza i silniej oddziałują duchowo na jego odbiór. Znaczenia dodaje im dodatkowo bardziej wyraziste wyeksponowanie, co miało zapewne na celu jeszcze większe wyniesienie tekstu ponad muzykę. I tak na przykład krótkie fragmenty koronki do Miłosierdzia Bożego są powtarzane przez chór skandowanym szeptem, a część zatytułowana „Precatio rosaria” (modlitwa różańcowa) prezentuje się niezwykle ascetycznie na tle całości dzięki oszczędności środków i użyciu znacznie mniejszej obsady wykonawczej. Największy ładunek duchowy niesie jednak ze sobą ogniwo finałowe, w którym kompozytor za pośrednictwem słów św. Jana Pawła II i muzyki mówi o potrzebie miłosierdzia i wzywa cały świat do czynów miłosierdzia. W tej części słowo misericordia, zapisane w partyturze za każdym razem wielkimi literami, dominuje nad pozostałymi treściami, a pierwszy odcinek „Aktu zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu” jednoczy dodatkowo wszystkie głosy wokalne w jednym potężnym unisono. Powyższe zabiegi pozwalają więc odbiorcy dostrzec najważniejsze przesłanie dzieła, umożliwiają jego silniejsze i bardziej bezpośrednie doświadczenie, a co za tym idzie – powinny skłaniać każdego z nas do głębszej refleksji.

Ostatnim elementem, który pełni rolę spoiwa w IV Symfonii Pawła Łukaszewskiego, są dzwony rurowe. Szczególne zaś znaczenie ma wygrywany na nich trzydźwiękowy motyw, który rozpoczyna i kończy cały utwór. Jego rola bowiem nie ogranicza się tylko do połączenia tych dwóch momentów dzieła, ale też stanowi jakby dedykację dla Białegostoku, a to dlatego, że wybrane przez kompozytora wysokości odpowiadają dokładnie dźwiękom, które na co dzień wybrzmiewają z dzwonnicy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, gdzie utwór miał swoje prawykonanie.

Na podstawie powyższych przykładów możemy zauważyć, jak silnie Symfonia o Bożym Miłosierdziu została zintegrowana pod względem nastroju, ukazanych treści i motywów dźwiękowych. Mimo że Paweł Łukaszewski nie zastosował w niej żadnych środków, które dalece odbiegałyby od tradycyjnego traktowania materiału, utwór prezentuje się oryginalnie i świeżo, a prócz wysokiej wartości estetycznej zawiera w sobie również ważne przesłanie, które tak bardzo przyczyniło się do duchowego zjednoczenia całości utworu. Szkoda jednak, by ta jedność pozostała jedynie w warstwie muzycznej. Rok Bożego Miłosierdzia dobiegł już co prawda końca, jednak warto pamiętać, że jego główna myśl – tak dobitnie przedstawiona w utworze Łukaszewskiego – pozostanie aktualna również w tym i każdym kolejnym roku.


[1] Wypowiedź P. Łukaszewskiego w rozmowie z Martyną Pietras dla „Gazety Wyborczej”, grudzień 2008.

 

[2] Fragment wypowiedzi Pawła Łukaszewskiego o jego IV Symfonii, http://www.lukaszewski.org.uk/, dostęp z dnia 27.11.2016.

 

[3] Tempo wolne (wł. grave – ciężko).

 

[4] Tempo wolne, nieco żywsze niż grave (wł. larghetto – dość szeroko).

 

[5] Tempo umiarkowane (wł. moderato – umiarkowanie, spokojnie).

http://archibial.pl/wiadomosci/1427-symfonia-o-bozym-milosierdziu-na-25-lecie-kosciola-bialostockiego/ – link do całej galerii

http://archibial.pl/wiadomosci/1427-symfonia-o-bozym-milosierdziu-na-25-lecie-kosciola-bialostockiego/#lg=1&slide=19 – link zdjęcia w artykule / grafiki tytułowej

 

 

Powiązane artykuły
grafika tytułowa: Charlie Zielinski [edited] - Galapagos Islands, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/
„Kompozytorek nie ma…” – powiedziałam pod nosem jako mała dziewczynka, odkładając na półkę encyklopedię muzyczną. Na szczęście to już tylko wspomnienie z dzieciństwa. Kobiecy pierwiastek w historii muzyki staje się ...
Czytaj..
Janusz Wawrowski || Sequenza
Sequenza, album wirtuoza skrzypiec Janusza Wawrowskiego wydany przez Warner Classics, jest jednym z tych, które zasługują na szczególną uwagę. I to nie tylko z powodu niezaprzeczalnej maestrii artysty. Gdy bowiem zastanowimy ...
Czytaj..
By Jazzart Dance Theatre (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
„Legia wygrała z Barceloną 1:0”. „Za młodu często grywałem w ruletkę”. „Widziałeś, jak ona gra w tym filmie?” „Gram na skrzypcach od piątego roku życia.” O graniu mówimy w różnych ...
Czytaj..
http://requiem-records.com/pl/albumy/199,0
Nieustępliwy puls, prąca naprzód masa, brutalne uderzenia w matematycznej strukturze zagęszczonych punktów. Skupienie i podniosłość tanecznego misterium. W starożytnej Grecji muzyka, taniec i poezja stanowiły jedność. Xenakis koncentruje się na ...
Czytaj..
Figaro się (nie) rozwodzi – wywiad z Eleną Langer
Premiera Rozwodu Figara Eleny Langer odbyła się 17 lutego w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Kontynuacja historii Hrabiego Almavivy i jego służącego Figara jest dotychczasowo największym dziełem scenicznym brytyjskiej kompozytorki rosyjskiego ...
Czytaj..
Do czego nam sztuka?
Do czego nam sztuka? Zacznijmy od „small talków”. Kiedyś, podróżując w Łodzi tramwajem, (moja wyobraźnia już zaczyna się tym bawić...)   stojąc oparta o barierkę, usłyszałam nagle: „Czy lubi Pani kalafiory?”. Uwielbiam takie sytuacje! Starsza ...
Czytaj..
Kobiety muzyki współczesnej: Olga Neuwirth
Janusz Wawrowski || Sequenza
Gdy artysta gra z odbiorcą
Leszek Lorent – Tonisteon
Figaro się (nie) rozwodzi – wywiad z Eleną
Do czego nam sztuka?

MAGDALENA PASTERNAK

Magdalena Pasternak urodziła się 22 marca 1995 roku w Częstochowie. Jest absolwentką klasy fortepianu w Zespole Szkół Muzycznych I i II stopnia im. Marcina Józefa Żebrowskiego w Częstochowie. Od 2014 roku studiuje na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina na Wydziale Kompozycji, Dyrygentury i Teorii Muzyki w specjalności Teoria muzyki, a od 2015 roku również na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku Muzykologia.