Leszek Lorent – Tonisteon

Nieustępliwy puls, prąca naprzód masa, brutalne uderzenia w matematycznej strukturze zagęszczonych punktów. Skupienie i podniosłość tanecznego misterium. W starożytnej Grecji muzyka, taniec i poezja stanowiły jedność. Xenakis koncentruje się na muzyce. Tekst rozbija na głoski – trochę śpiewane, a trochę skandowane przez chór. Echa taneczności pozostają tylko w ekspresyjnej rytmice i plastyce gestów sześciu perkusistów wykonujących Idmen. Fonograficzna interpretacja części b tego utworu odarta z wszelkiej wizualności uwydatnia czystą brzmieniowość perkusji. Xenakisem rozpoczyna się misterium rytmów i barw – najnowsza płyta Leszka Lorenta.

Premiera płyty miała miejsce 6 listopada 2016 roku. To kolejny, tym razem solowy album perkusisty wydany nakładem Requiem Records w linii wydawniczej Opus Series, poświęconej popularyzowaniu współczesnej muzyki klasycznej. Nieprzypadkowo premiera albumu towarzyszyła koncertowi podsumowującemu konferencję Metastasis – Architektura Muzyki Iannisa Xenakisa na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina, współorganizowaną zresztą przez Lorenta. Dzieło Xenakisa jest bowiem punktem wyjścia do muzycznych rozważań podjętych na płycie.

 Leszek Lorent, fot. Mateusz Żaboklicki || Requiem Records

Album rozpoczyna część b z utworu Idmen – skomponowanego przez Xenakisa w 1985 roku i przeznaczonego na 32-osobowy chór i sześć zestawów multiperkusyjnych. Dzieło to zainspirowane jest Teogonią Hezjoda – eposem opisującym początki świata i narodziny bogów greckich. Forma Idmen opiera się na przeplataniu części a – chóralnych, z towarzyszeniem czterech multiperkusji, i części b – rozpisanych na sześciu perkusistów. Wszystkie trzy fragmenty b umieszczone są w albumie jeden po drugim. W celu przedstawienia spójnej interpretacji utworu i uzyskania maksymalnej kontroli nad jego staranną konstrukcją, Leszek Lorent zdecydował się każdą z sześciu partii nagrać samodzielnie. Możliwość świadomego różnicowania brzmienia każdej z partii przy zachowaniu wspólnego pierwiastka emocjonalnego pozwoliła na prowadzenie niezwykle integralnej narracji. Bardzo czytelne stają się polifonia między instrumentami o różnych wysokościach brzmienia, dialogi między poszczególnymi zestawami multiperkusyjnymi oraz relacje dynamiczne i przebieg energetyczny każdej z części.

Po kompozycji Xenakisa na płycie umieszczone zostały utwory jego polskich spadkobierców. Jako pierwszą słyszymy kompozycję Hyperion Dariusza Przybylskiego. W mitologii greckiej Hyperion był tytanem, patronem obserwacji i niebios. Inspiracja ta przekłada się między innymi na instrumentarium wykorzystane w utworze – pośród rozbudowanej multiperkusji znajduje się również greckie psałterium. Po intensywnym, motorycznym Idmen utwór Przybylskiego przynosi chwilę wytchnienia. Kompozytor zestawia rozmyte, szmerowe plamy dźwięków z warstwami pulsujących chmur dźwiękowych (charakterystycznych dla Xenakisa) i motorycznymi odcinkami zaburzanymi przez charakterystyczne akcenty oraz zmiany zagęszczenia i tempa. Istotą ekspresji w Hyperionie jest skrajne zróżnicowane dynamiczne, realizowane poprzez narastające crescenda lub agresywne interwencje w kolorystyczną tkankę utworu.

Trzecim kompozytorem, którego utwór wykonuje Lorent, jest Ignacy Zalewski. Tonisteon – utwór, od którego nazwę bierze też cały album – powstał na bazie kadencji z Symfonii koncertującej na perkusję i orkiestrę Zalewskiego i zawiera wszystkie główne tematy z tej kompozycji – skądinąd zbudowanej na bardzo klasycznej formie. W rezultacie Tonisteon jest utworem o charakterze niezwykle wirtuozowskim. Tytuł, który sam kompozytor tłumaczy jako „trzeba akcentować”, ujawnia podejście Zalewskiego do ekspresji perkusyjnej. Efektem tego jest wręcz pierwotna energia i niczym nieposkromiony rozmach. Lorent z łatwością odnajduje się w tej estetyce i kreuje wykonanie niezwykle intensywne i imponujące mnogością barw.

Album zamyka dzieło Marcina Błażewicza. Ineffabilis to utwór o podłożu głęboko metafizycznym. Tytuł przetłumaczyć można jako „niewyrażalny”. Choć kompozytor odcina się od bezpośrednich odniesień religijnych i stwierdza, że we współczesnym świecie transcendencja jest sprawą osobistą, niewymagającą żadnych instytucji religijnych, to nie ukrywa fascynacji buddyzmem i hinduizmem, w których pojawia się pojęcie bytu pięknego i głębokiego, a jednocześnie niedostępnego. Ostatecznie Błażewicz poszukuje duchowości w różnych formach kultu obecnych w odległych miejscach świata i podejmuje próbę unifikacji wspólnego elementu metafizycznego poprzez kompozycję muzyczną. W Ineffabilis można więc odnaleźć inspiracje afrykańskimi rytuałami przywoływania duchów zmarłych przejawiające się w motorycznej, progresywnej rytmice realizowanej w wysokiej dynamice na bębnach w początkowej fazie utworu. Jest tam też miejsce na mistykę buddyjską w sonorystycznym, kontemplacyjnym środkowym fragmencie kompozycji, w którym wykorzystane zostały m.in. misy tybetańskie i dzwony płytowe. Wreszcie – inspiracja praktykami szamańskimi dalekiej Azji w polimetrycznym fragmencie z wykorzystaniem bębnów o-daiko. Niezwykłe bogactwo kolorystyczne Inefabilis jest rezultatem wizyty Błażewicza w fabryce instrumentów perkusyjnych Kolberga. Możliwość zapoznania się z technologią produkcji, ale także z instrumentami nigdzie indziej niedostępnymi, była impulsem do rozpoczęcia pracy nad utworem. W efekcie powstało dzieło tak skomplikowane i wielowarstwowe, że jego wykonanie przez jedną osobę jest prawie niemożliwe i doczekało się dwóch opracowań na duety.

 Okładka płyty "Tonisteon" Leszka Lorenta – fot. by Mateusz Żaboklicki || Requiem Records

Ineffabilis stanowi klamrę łącząca cały materiał zawarty na płycie Lorenta. Metafizyczne poszukiwania Xenakisa w mitologii i misteriach starożytnej Grecji zostają przez Błażewicza rozciągnięte na unifikację wierzeń z różnych kontynentów i epok. W zestawieniu utworów Iannisa Xenakisa i kompozytorów polskich Lorent ujawnia skomplikowaną naturę instrumentów perkusyjnych. Ukazuje pierwotną ekspresję – wywodzącą się z prehistorycznych źródeł tej najstarszej znanej człowiekowi grupy instrumentów – przeciwstawioną subtelnej ekspresji muzycznej związanej z nowymi poszukiwaniami dokonywanymi na przestrzeni XX wieku, kiedy to w muzyce europejskiej wzrastała rola perkusji.

Płyta Tonisteon jest efektem wieloletniej pracy i głębokich studiów Lorenta. Jednak tak precyzyjne oddanie niuansów brzmieniowych i energii zawartej w grze perkusisty nie byłoby możliwe, gdyby nie współpraca z Michałem Szostakowskim – reżyserem dźwięku odpowiedzialnym za realizację wszystkich nagrań. Nie można nie zwrócić uwagi na plastyczność przestrzeni kreowanych przez Szostakowskiego. Każdy z zestawów multiperkusyjnych w utworze Idmen ma swoją precyzyjną lokalizację w przestrzeni, pozwalającą bez problemu rozróżnić każdą z sześciu partii. Jednocześnie niezależnie od tego, czy instrumenty znajdują się w bliższym czy dalszym planie, ich dźwięk ma głębokie wybrzmienie i precyzyjny atak, co pozwala szczegółowo oddać niuanse wykonawcze realizowane przez Lorenta. Nie mniej warte uwagi jest – odmienne niż w pozostałych kompozycjach – wykreowanie przestrzeni w utworze Hyperion Przybylskiego. Tam zmienia się plan i słuchacz umiejscowiony jest niemal w centrum multiperkusji Lorenta. Co prawda zmniejszony dystans sprawia, że instrumenty są nieco mniej wspierane przez akustykę pomieszczenia, niemniej wrażenie otoczenia dźwiękiem i bliskości instrumentów świetnie koresponduje z wyciszonym w stosunku do Xenakisa utworem Przybylskiego. Niezwykle ciekawym eksperymentem jest zabieg zastosowany w Ineffabilis Błażewicza, gdzie brzmienie bębna afrykańskiego (zastępującego w tym wykonaniu oryginalny bęben o-daiko) jest niezwykle bliskie, niemal zupełnie wyodrębnione z przestrzeni akustycznej. Jest to jednak świadoma decyzja, której celem było podkreślenie charakteru dźwięku membrany wykonanej z naturalnej skóry. Dodatkową konsekwencją jest fascynujący, abstrakcyjny w swej naturze kontrast między bębnem afrykańskim a otaczającymi go, osadzonymi w szerokiej przestrzeni tom-tomami.

Album Tonisteon prezentuje muzykę w formie, która nie mogłaby zaistnieć w wykonaniu na żywo. Jest efektem świadomego wykorzystania możliwości fonografii w celu zaprezentowania przemyślanego zestawienia dzieł i wydobycia bogactwa treści zawartej w ich brzmieniowości. To wszystko czyni tę płytę szczególnie wartościową – zarówno jako wkład do muzyki polskiej, jak i sztuki perkusyjnej w ogóle. [Przemysław Kunda]

 

Materiały graficzne dzięki Requiem Records -> Strona internetowa Requiem Records

Powiązane artykuły
grafika tytułowa: Charlie Zielinski [edited] - Galapagos Islands, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/
„Kompozytorek nie ma…” – powiedziałam pod nosem jako mała dziewczynka, odkładając na półkę encyklopedię muzyczną. Na szczęście to już tylko wspomnienie z dzieciństwa. Kobiecy pierwiastek w historii muzyki staje się ...
Czytaj..
By Jazzart Dance Theatre (Own work) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
„Legia wygrała z Barceloną 1:0”. „Za młodu często grywałem w ruletkę”. „Widziałeś, jak ona gra w tym filmie?” „Gram na skrzypcach od piątego roku życia.” O graniu mówimy w różnych ...
Czytaj..
Keith Jarrett – Wizjoner improwizacji
Improwizacja – w ramach danej dziedziny artystycznej – nie jest niczym innym jak kreatywnym poszukiwaniem własnego wyrazu. Mowa tutaj oczywiście o spontanicznym dostosowaniu się artysty do klimatu panującego podczas koncertu. ...
Czytaj..
Jedność muzyczna, jedność duchowa. IV Symfonia Pawła Łukaszewskiego
Niespełna miesiąc temu na całym świecie żegnano stary, 2016 rok. Nieco wcześniej wierni Kościoła Rzymsko-Katolickiego przeżywali zakończenie kolejnego roku liturgicznego, upływającego pod hasłem Bożego Miłosierdzia. Warto więc przy tej okazji ...
Czytaj..
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Capitoline_she-wolf_Musei_Capitolini_MC1181.jpg
Jackson Pollock – Wilczyca Analizę Wilczycy Jacksona Pollocka można by rozpocząć od postawienia sobie pytania: „co obraz przedstawia?” i nawet bez patrzenia na dzieło zaryzykować odpowiedź, że przedstawia wilczycę – trudno ...
Czytaj..
Lars Gustafsson, By Frankie Fouganthin (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons
Musiał istnieć świat przed Sonatą D-dur, świat przed Partitą a-moll, ale jaki świat? Europa wielkich pustych pomieszczeń, bezdźwięcznych, wszędzie nieświadome instrumenty, gdzie Musikalisches Opfer i Wohltemperiertes Klavier nigdy nie przebiegły przez klawiaturę. Kościoły na pustkowiu, w których ...
Czytaj..
Figaro się (nie) rozwodzi – wywiad z Eleną Langer
Premiera Rozwodu Figara Eleny Langer odbyła się 17 lutego w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Kontynuacja historii Hrabiego Almavivy i jego służącego Figara jest dotychczasowo największym dziełem scenicznym brytyjskiej kompozytorki rosyjskiego ...
Czytaj..
Janusz Wawrowski || Sequenza
Sequenza, album wirtuoza skrzypiec Janusza Wawrowskiego wydany przez Warner Classics, jest jednym z tych, które zasługują na szczególną uwagę. I to nie tylko z powodu niezaprzeczalnej maestrii artysty. Gdy bowiem zastanowimy ...
Czytaj..
Chóragan – Jazzowy Chór Wytwórni
Chóragan to cykl, w którym piszę o chórach, utworach wokalnych i tendencjach we współczesnej chóralistyce. Na pierwszy ogień idzie Jazzowy Chór Wytwórni z Łodzi – miasta, w którym spędziłem pięć lat ...
Czytaj..
Kobiety muzyki współczesnej: Olga Neuwirth
Gdy artysta gra z odbiorcą
Keith Jarrett – Wizjoner improwizacji
Jedność muzyczna, jedność duchowa. IV Symfonia Pawła Łukaszewskiego
Jackson Pollock – Wilczyca
Lars Gustafsson – Milczenie świata przed Bachem
Figaro się (nie) rozwodzi – wywiad z Eleną
Janusz Wawrowski || Sequenza
Chóragan – Jazzowy Chór Wytwórni

PRZEMYSŁAW KUNDA

Przemysław Kunda, Ur. 1994, studiuje Reżyserię dźwięku i Teorię Muzyki na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina, członek zarządu i sekretarz Warszawskiej Sekcji Studenckiej Audio Engineering Society. W sezonie 2015/2016 współrealizował nagrania koncertów z cyklu „Po prostu… Filharmonia!” w Filharmonii Narodowej. Obecnie jego zainteresowania skoncentrowane są wokół nagrań muzyki współczesnej oraz realizacji warstwy dźwiękowej w spektaklach teatralnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *